Pani Elza straciła męża i wielu przyjaciół na przestrzeni lat. Przez pewien czas myślała, że to koniec jej relacji. Jednak zapisując się na kurs gotowania, poznała ludzi z podobnymi i różnymi historiami. Jej radość powróciła. Utrzymywanie i nawiązywanie nowych przyjaźni po 60-tce to nie kaprys, ale sposób na dobre życie.

Badania pokazują, że więzi społeczne zmniejszają ryzyko chorób serca, depresji, a nawet przedwczesnej śmierci. Dodatkowo, proste czynności jak rozmowa, śmiech i dzielenie się doświadczeniami aktywują hormony poprawiające samopoczucie. Życie towarzyskie działa jak codzienna witamina dla serca i umysłu. Dla Pani Elzy każdy nowy przyjaciel to niespodziewany krok w stronę lepszego samopoczucia.

Więcej informacji: metodosupera.com.br