Każdy kierowca, który kiedykolwiek przejechał przez próg zwalniający, wie, że to skuteczny sposób na zmuszenie do zdjęcia nogi z gazu. Progi zwalniające są strategicznie umieszczane w miejscach, gdzie bezpieczeństwo jest kluczowe, takich jak okolice szkół, osiedla mieszkaniowe czy parkingi. Ich historia sięga początków XX wieku, kiedy to zaczęto je stosować jako prosty, ale efektywny sposób na kontrolę prędkości pojazdów.

W przeciwieństwie do znaków drogowych, które wymagają uwagi kierowcy, progi zwalniające fizycznie wymuszają zmniejszenie prędkości, często do 8-16 km/h. Mogą mieć różne kształty, od zaokrąglonych garbów po płaskie platformy, ale ich cel jest niezmienny: ochrona pieszych i zapobieganie wypadkom. Badania pokazują, że w miejscach wysokiego ryzyka mogą one znacząco zmniejszyć liczbę kolizji.

Ciekawostka: pierwszy zarejestrowany próg zwalniający pojawił się w 1906 roku w Chatham w stanie New Jersey jako 'cichy policjant', mający na celu ograniczenie brawurowej jazdy. Ponad sto lat później te niepozorne wzniesienia nadal odgrywają kluczową rolę w poprawie bezpieczeństwa na drogach, udowadniając, że najprostsze rozwiązania często mają najtrwalszy wpływ.